Muko? - nasz przypadek

Jakie badania zrobić, jakie są robione, itp
lulek8
Posty: 12
Rejestracja: pt 22 lut, 2013 23:03

Muko? - nasz przypadek

Post autor: lulek8 » sob 23 lut, 2013 12:47

Witam
Moja córka ma 8 lat. Od ok. 4 lat jest leczona na astmę. Jednak mam
wątpliwości, czy to rzeczywiście astma. Odkąd poszła do żłobka w wieku
półtora roku, zaczęły się problemy. Już po trzech dniach pobytu była chora -
suchy, krtaniowy męczący, szczekający kaszel. W sumie chodziła do żłobka 7
dni. Po zabraniu z tej placówki i wyleczeniu infekcji, problemy ustały aż do
czasu, gdy poszła do przedszkola w wieku 2,5 roku. Od tego czasu zaczęły się
niekończące się choroby, najczęściej zapalenia oskrzeli i płuc, potworny
kaszel, początkowo mokry przechodzący w suchy ryczący, krtaniowy, z odruchem
wymiotnym, a czasami z wymiotami. Bardzo często kaszel ma charakter
napadowy. Infekcje, które córka przechodzi bardzo ciężko poddają się
leczeniu. Do zaniku kaszlu dochodzi po miesiącu, czasami nawet dwóch. Po
wyleczeniu infekcji jest spokój przez miesiąc, dwa i wszystko zaczyna się od
nowa. Leczenie syropami i innymi ogólnodostępnymi środkami niewiele daje.
Każde zachorowanie kończy się podawaniem antybiotyków. W ciągu 5 lat córka z
powodu tych infekcji była już 10 razy w szpitalu. Od sierpnia zeszłego roku
już dwa razy przeszła zapalenie płuc i trzykrotnie zapalenie oskrzeli.
Jesteśmy właśnie w trakcie kolejnej antybiotykoterapii. Ponadto córka ma
stwierdzone w tomografii komputerowej przewlekłe zapalenie zatok.
"Pozatykane" masami miękkotkankowymi ma praktycznie wszystkie zatoki. W
pewnym momencie pediatra zaczął podejrzewać mukowiscydozę i zalecił badanie
chlorków w pocie. Robiłam córce to badanie 7 razy, niestety za każdym razem
nie wyszło, bo było za mało potu. Po tych nieudanych testach potowych temat mukowiscydozy jakoś ucichł, a córka nadal jest leczona na astmę. Córka nie ma objawów ze strony układu
pokarmowego, dobrze przybiera na wadze, ma apetyt. Jak była niemowlakiem, to
miała bardzo słony pot, jak sprawdzałam na czole. Przebieg chorób i ich
częstotliwość skłania mnie do myśli, czy to czasem nie jest jednak
mukowiscydoza. Czy pomimo tego, że badanie chlorków siedem razy nie wyszło,
zasadne jest przeprowadzenie badania genetycznego? Jestem zdecydowana je
wykonać, choćby po to, by ewentualnie wykluczyć tę chorobę. Myślałam również, żeby kolejny raz podejść do testu potowego. Zastanawiam się tylko, co zrobić, żeby ten test w końcu wyszedł. Czy możliwe jest, że w ogóle nie uda się? Wyczytałam tu na forum patent z owinięciem rączki szalikiem. Chyba tak zrobię. Córka jest "zdrowa" jedynie w czasie wakacji, kiedy nie ma kontaktu z taką ilością infekcji i dużymi skupiskami , jak w szkole, sklepie, czy kinie. Po wakacjach znowu wszystko się zaczyna.
Wiem, że nie postawicie diagnozy, że to mukowiscydoza, bo to musi zrobić lekarz po odpowiednich badaniach. Mam jednak nadzieję, że wyrazicie swoją opinię, czy mam się czym przejmować. Na razie czekam na zestaw do pobrania wymazu z wewnętrznej części policzka. Badania genetyczne będą robione w laboratorium we Wrocławiu na 19 najczęstszych mutacji. Trochę to mało, bo może wyjść, że nie ma mutacji, a one mogą być inne niż te 19, ale zawsze to coś. Czy w takim, jak nasz przypadku zasadne jest zrobienie rtg kiedy córka nie ma żadnych objawów, a tomografia płuc?
Z niecierpliwością czekam na odzew.

AleksandraKaczynska
Aktywista
Posty: 1569
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 09:47
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: AleksandraKaczynska » sob 23 lut, 2013 15:47

Możesz zadzwonić do http://www.genomed.pl/
albo najpierw do poradni mukowiscydozy np. w Warszawie lub w Karpaczu - bliżej i lepsze warunki. Powiedz co i jak i poproś o wizytę. Może zapewnią wam badania w ramach nfz.
Masz poważne powody by chcieć wykluczyć mukowiscydozę. Chlorki nie zawsze są ponad normą a i trzustka też może być czynna. Moja córka ma 5 lat i tez ma czynną trzustkę a przez to nie ma wielu innych problemów z którymi się borykają inni chorzy - niemniej jednak jest chora i wymaga innego traktowania jak ochrony płuc - chorobę potwierdziły badania genetyczne - chlorki miała tuz poniżej granicy - w grupie podejrzenia muko. Była wyłapana na przesiewie - miała zdecydowanie podwyższony wynik. Poza tym nie miała żadnych objawów.
Podejrzewam że wasza córka nie miała przesiewu na mukowiscydozę.
Mama Joanny 2007 / cf i Zuzanny 2010 / zdrowa
http://asik-ak.blogspot.com/

lulek8
Posty: 12
Rejestracja: pt 22 lut, 2013 23:03

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: lulek8 » sob 23 lut, 2013 16:10

Córka nie miała przesiewu. Jak się urodziła, to jeszcze nie robili. Miała tylko na fenyloketonurię. A co pani myśli o tych chlorkach. Czy to możliwe, żeby tle razy nie wyszły?

danula
Aktywista
Posty: 789
Rejestracja: czw 24 lis, 2011 18:53

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: danula » sob 23 lut, 2013 16:28

lulek8 pisze:Córka nie miała przesiewu. Jak się urodziła, to jeszcze nie robili. Miała tylko na fenyloketonurię. A co pani myśli o tych chlorkach. Czy to możliwe, żeby tle razy nie wyszły?
moja córka do 5 roku życia miała chlorki w normie

AleksandraKaczynska
Aktywista
Posty: 1569
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 09:47
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: AleksandraKaczynska » sob 23 lut, 2013 16:35

trudno powiedzieć - mogły być robione po prostu źle... nie wiem gdzie was badano - w poradni mukowiscydozy?
powinniście dostać się na badania do poradni mukowiscydozy! żeby lekarz obejrzał i odpowiedział na pytania też. To nie tak łatwo. Same chlorki to nie wszystko.
Poniewież masz takie podejrzenie to trzeba to wyjaśnić. Leczenie astmy jest inne niż leczenie mukowiscydozy i nie koniecznie dobre. Dlatego trzeba wyjaśnić wątpliwości.
sa inne choroby na tym świecie niż tylko muko które powodują takie problemy, ale musza być właściwie zdiagnozowane a przez to leczone właściwie.
Myślę że sama już podjęłaś decyzję że trzeba to wykluczyć. Proś o badanie genetyczne.
Nie chodzi o to czy mi się coś wydaje czy nie. Ja nie jestem lekarzem. Macie powody by się martwić i udajcie się na badania np. do Karpacza.
Mama Joanny 2007 / cf i Zuzanny 2010 / zdrowa
http://asik-ak.blogspot.com/

maga
Aktywista
Posty: 748
Rejestracja: ndz 09 sty, 2005 18:12
Lokalizacja: Kwidzyn
Kontakt:

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: maga » sob 23 lut, 2013 16:36

Nie jest to typowy obraz muko...

Dziecko nie chorowało siedząc w domu. Jak wiadomo w przedszkolach/żłobkach jest zwykle mnóstwo kurzu, alergenów - więc może to faktycznie astmatyczne jest?
A czy są jakieś stałe zmiany w płucach?
Co wychodzi w wymazach z gardła?
Czy jak dziecko jest zdrowe, to też kaszle?
Czy oprócz "zawalonych" zatok, są tam jakieś polipy?

Jeżeli nie wychodzą chlorki można przeprowadzić badania potencjałów w nosie - niestety nie wiem, gdzie można to wykonać.
Dominika moje najukochańsze słoneczko :)

Obrazek

lulek8
Posty: 12
Rejestracja: pt 22 lut, 2013 23:03

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: lulek8 » sob 23 lut, 2013 21:58

Czy zmiany w płucach są trwałe, nie wiem. Na ostatnim rentgenie wyszły pasmowate zagęszczenia okołooskrzelowe w dolnym biegunie prawej wnęki. Ale z tego, co wyczytałam na forum wiele osób ma prawidłowy rtg. Wymazów z gardła córka nigdy nie miała robionych, bo żaden lekarz nie wpadł na pomysł, aby takie badanie zlecić, nawet ten, który zalecał zrobienie chlorków, a ja nie wiedziałam, że takie badanie się robi w diagnostyce muko. Przy najbliższej okazji zapytam o to lekarza i zrobię to badanie. A można je zrobić w dowolnej chwili, nawet jak dziecko jest zdrowe, czy podczas infekcji? Jesteśmy świeżo po kolejnej antybiotykoterapii i nie wiem, czy coś by teraz wyszło. Jeśli chodzi o polipy - jak zapytałam laryngologa, co to są te masy miękkotkankowe, to powiedział, że mogą to być polipy. Jak córka ma katar, to nie jest to wodnisty wyciek, tylko katar gęsty, zatykający, utrudniający oddychanie, ciężki do wydmuchania, czasami śluzowo-ropny.
Kiedy dziecko jest zdrowe, to przeważnie nie kaszle, ale czasami chrząka, jakby jej coś spływało. Jednak, czy to wyklucza muko? Wyczytałam na forum, że wiele osób długo nie miało żadnych objawów, a niektóre dzieci nie mają ich wcale, a mimo to są chore, co potwierdziły badania genetyczne. Pan Polo-Żubr np. (mam nadzieję, że nie ma nic przeciwko, że podaję jego przykład) do 11 roku życia był zdrowym dzieckiem i nie wiedział, co to szpital aż do pierwszego zapalenia płuc. Zadziałał więc jakiś czynnik, który uaktywnił chorobę. A u Pana helfajer (jw) chorobę wykryto przypadkowo. Tak więc nie zawsze ma się typowe objawy.
Ku diagnostyce mukowiscydozy skłaniam się tym bardziej, że leczenie astmy, nie daje żadnych efektów. Córka choruje tak samo, jak bierze leki na astmę, jak i bez nich. Jak córka jest zdrowa to i tak każdej nocy nasłuchuję, czy nie zakaszle. Boję się tego kaszlu, tego, że tym razem nie uda się go opanować w domu i znowu skończy się szpitalem. Podczas choroby kaszel jest przerażający. Niejedną noc przesiedziałam przy córce z torebką foliową do podstawienia w razie wymiotów. Jedna z pielęgniarek powiedziała mi w czasie pobytu w szpitalu, że jak przyszła do pracy na poranną zmianę i idąc korytarzem usłyszała kaszel, to wiedziała, kto w nocy trafił do szpitala. Jak u córki zaczyna się kaszel, to rozwija się on błyskawicznie - w ciągu doby lub nawet kilku godzin, od jednego zakasłania, czy chrząknięcia rano do "zrywającego płuca" kaszlu wieczorem. Wątpię, czy to astma.
Pani Aleksandro, chlorki córka miała robione nie w poradni muko, tylko w Szpitalu Wojewódzkim w Płocku, gdzie mieszkamy. Widzę jednak, że bez diagnozy w poradni się nie obejdzie. Czy do Rabki lub Karpacza potrzebne jest skierowanie, czy wystarczy zadzwonić, opisać i umówić się na wizytę? Jeśli skierowanie jest potrzebne, to wystarczy od pediatry, czy od pulmonologa?
Badania genetyczne robię na razie prywatnie na 19 najczęstszych mutacji. To nie dużo, ale zawsze coś na początek. Czekam teraz na zestaw do pobrania wymazu z wewnętrznej części policzka, ma przyjść w przyszłym tygodniu. W międzyczasie będę dowiadywać się o możliwość diagnozy w poradni mukowiscydozy. Po nieudanych chlorkach temat tej choroby jakoś ucichł, więc muszę drążyć na własną rękę.

danula
Aktywista
Posty: 789
Rejestracja: czw 24 lis, 2011 18:53

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: danula » sob 23 lut, 2013 23:48

teraz będzie Tydzień Mukowiscydozy w Matio i badania genetyczne są dla niektórych całkiem za darmo a innych po 100zł. Chlorki robic na pewno tam gdzie leczą mukowiscydozę. Może zadzwonić na infolinię do dr Pogorzelskiego , ja czasami dzwonię rano ale na jego zwykły telefon. Warto też zrobić badanie z plwociny ale trzeba ją trzymać dłużej niż dobę, bo w zwykłych labolatoriach już dalej nie badają a dla mukolków dopiero po 2 dniach np. coś wychodzi. Pewien znany profesor podczas obchodu tak z nienacka moją córkę polizał po czole ! Wiedział,że to mukolka. Ten pot faktycznie jest słony. Niewiem co ci jeszcze doradzic . :-(

AleksandraKaczynska
Aktywista
Posty: 1569
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 09:47
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: AleksandraKaczynska » ndz 24 lut, 2013 08:32

w poniedziałek rusza tydzień mukowiscydozy - jak pisała danula... zadzwoń do Matio i zapytaj się o badania genetyczne
najlepiej dla was to chyba do Karpacza
zadzwoń tam i zapytaj się jakie musicie mieć skierowanie z takimi wynikami jakie macie - pewnie od pediatry wystarczy
nie róbcie na razie badań na własną rękę - zresztą i tak musicie poczekać do jutra. Nie próbuj tez ich sama interpretować :) pamiętaj że dzieci o których tutaj piszemy mają już diagnoze i są właściwie leczone. Di tego zazwyczaj rodzice dzieci które mają powazne problemy przestaja pisac na forum. Szkoda - ale tez i nie mają pewnie czasu.
oto lista tel. - do Karpacza też
http://www.mukowiscydoza.pl/mukowiscydo ... yczne.html
tam teraz będzie - z tego co mi pisano - najkrócej czekali na wizytę - ale może ci w Matio lepiej poradzą - oni mają najlepsze rozeznanie. - no i warunki mają ponoć super
na razie na katar kupcie sobie sinusrinse lub http://www.hornwellness.pl/irygator-do- ... a-pari.htm
bardzo pomaga
mukowiscydoza jest chorobą która się rozwija, czy tego chcemy czy nie, można jedynie starać się spowalniać jej rozwój - no chyba że ktoś już przyjmuje Kalydeco - ale takich osób jest na razie w Polsce mało i lek ten przysługuje tylko chorym z konkretna mutacją w genie - są badania nad kolejnymi - więc nadzieja jest!
dlatego u niektórych objawy choroby ujawniają się zaraz po urodzeniu a u niektórych później - nawet dopiero w wieku dorosłym - niedawno na forum odezwało się parę osób zdiagnozowanych w 22 roku życia jak i jest nawet jedna Pani zdiagnozowana dopiero po 50 - ale takie diagnozy niestety są już po poważnych objawach.
Dlatego naciskajcie na dostanie się do poradni mukowiscydozy jak najszybciej - im szybciej będzie wiedzieli z czym walczycie - tym będzie lepiej -
oczywiście życzę by nie było to nic tak poważnego - bo na odpowiedź na te pytanie musie poczekać do wizyty u specjalisty od mukowiscydozy, nikt tu wam nic nie wymyśli.
poczekaj do jutra lub nawet jeszcze dzisiaj zadzwon do Matio - może ktoś odbierze i już ci podpowie
Mama Joanny 2007 / cf i Zuzanny 2010 / zdrowa
http://asik-ak.blogspot.com/

maga
Aktywista
Posty: 748
Rejestracja: ndz 09 sty, 2005 18:12
Lokalizacja: Kwidzyn
Kontakt:

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: maga » ndz 24 lut, 2013 12:43

Oczywiście, że diagnostykę trzeba przeprowadzić aby mieć czyste sumienie.

Polipy w nosie są typowe dla dzieci z muko, podobno zdrowym zdarza się to niezmiernie rzadko.
W wymazie z gardła naszym dzieciom bardzo często wychodzi gronkowiec złocisty a pseudomonas aeruginosa, jest patogenem typowym praktycznie tylko dla naszych dzieci. Wymaz należy zrobić najwcześniej 2 tygodnie po zakończonej antybiotykoterapii.

19 mutacji i to najczęściej występujących to zdecydowanie za mało. W przypadku Twojej córki dopatrywałabym się jakieś rzadko występującej mutacji.

Jeżeli nie wychodzą chlorki potu bo jest za mało potu, dopytaj gdzie można zbadać różnice potencjałów nabłonka w nosie. To narzędzie właśnie dla takich opornych pacjentów, którzy nie chcą się pocić.

Co roku genomed robił grupie osób za darmo genetykę ale nie wiem, jakie są kryteria aby się na nie załapać i nie mam pojęcia czy w tym roku też jest ten program.

Tak jak radzą dziewczyny - skontaktuj się z Matio, albo może zadzwoń na infolinię do dr Pogorzelskiego (Rabka) i zapytaj co on myśli o Waszym przypadku. Telefon na infolinię znajdziesz tutaj http://www.ptwm.org.pl/ To bardzo dobry dr i można mu zaufać, zapewne Wami pokieruje.

Powodzenia i obyś nie musiała tutaj wracać...
Dominika moje najukochańsze słoneczko :)

Obrazek

lulek8
Posty: 12
Rejestracja: pt 22 lut, 2013 23:03

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: lulek8 » ndz 24 lut, 2013 16:52

Napisałam maila do dr Pogorzelskiego i już po kilku godzinach miałam odpowiedź. Mam wziąć skierowanie od lekarza rodzinnego i przesłać je do ośrodka w Rabce. W ramach zestawu podstawowego oznaczają 505 mutacji, a w kolejnych etapach diagnostyki dochodzą do ponad 1500. Badania te przeprowadzają w ramach NFZ. Mam przywieźć ze sobą całą dokumentację medyczną, jaką posiadam - karty ze szpitala, rtg, wyniki badań. Po niedzieli idę do przychodni po skierowanie.

AleksandraKaczynska
Aktywista
Posty: 1569
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 09:47
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: AleksandraKaczynska » ndz 24 lut, 2013 16:55

powodzenia i daj znać
Mama Joanny 2007 / cf i Zuzanny 2010 / zdrowa
http://asik-ak.blogspot.com/

Anna_M
Aktywista
Posty: 611
Rejestracja: ndz 27 lut, 2011 22:07
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: Anna_M » ndz 24 lut, 2013 23:43

maga pisze:Co roku genomed robił grupie osób za darmo genetykę ale nie wiem, jakie są kryteria aby się na nie załapać i nie mam pojęcia czy w tym roku też jest ten program.
My się załapaliśmy w Genomedzie - po diagnozie syna chcieliśmy sprawdzić starszego. Kryteriów nie było, trzeba było tylko dodzwonić się, zanim wyczerpie się limit - wtedy robili 100 pierwszym osobom. Ale te dwa lata temu robili za darmo tylko jeden gen. Standardowo 508 del, chyba że ktoś miał podejrzenia. My chcieliśmy starszego syna zbadać oczywiście na te dwie mutacje, które ma młodszy i za sprawdzanie drugiej mutacji musieliśmy dopłacić. To było albo równe 100 zł, albo bez paru groszy. Więc opłaca się tak badać jak wiadomo czego szukać. Panel lepiej zrobić na NFZ, bo to koszty wyrażane 4 cyfrowo...
mama Sławka urodzonego 4 stycznia 2011 (F508del/G542X) i Aleksa urodzonego 9 sierpnia 2008 (zdrowy! :) )

lulek8
Posty: 12
Rejestracja: pt 22 lut, 2013 23:03

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: lulek8 » wt 26 lut, 2013 17:41

Mam skierowanie do Rabki. Pani doktor w przychodni nie robiła żadnego problemu z wystawieniem go, a wręcz poparła moją decyzję, co do dokładnego zdiagnozowania córki. Nie wiem tylko, czy skierowanie wysłać pocztą, czy zadzwonić. Oczekiwanie na wiadomość z terminem przyjęcia, to też nerwówka, a tak od razu będzie wiadomo kiedy. Wiecie coś na ten temat, czy terminy długie?

AleksandraKaczynska
Aktywista
Posty: 1569
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 09:47
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: AleksandraKaczynska » wt 26 lut, 2013 17:54

mogą być długie :( - jak się nie mylę - bliżej masz do Karpacza gdzie terminy są krótsze i lepsze warunki (specjaliści dobrzy tez są) - ale może się mylę co do terminów - najlepiej zadzwoń i tu i tu - dowiedz się o termin. Z tego co pamiętam podadzą ci termin i zarezerwują i wtedy dopiero wysyłasz skierowanie. Ale mogę się mylić. W Warszawie umawia się na wizytę a skierowanie pokazuje się dopiero na wizycie. - przynajmniej tak było kiedyś.
Możesz też zadzwonić do Matio po rade gdzie możecie mieć szybciej.
umów się i powodzenia
Mama Joanny 2007 / cf i Zuzanny 2010 / zdrowa
http://asik-ak.blogspot.com/

lulek8
Posty: 12
Rejestracja: pt 22 lut, 2013 23:03

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: lulek8 » śr 27 lut, 2013 12:16

Pozostanę przy Rabce, mam już skierowanie. Niestety nie ustalają terminu telefonicznie. Muszę wysłać skierowanie i dopiero, jak do nich dotrze, wyznaczą termin, który zależy od ilości wolnych miejsc i ilości napływających skierowań. Dzwoniłam tam i pani w izbie przyjęć powiedziała, że czas oczekiwania to ok. 2 miesiące. No cóż, poczekam, ale chyba kota do tego czasu dostanę.

AleksandraKaczynska
Aktywista
Posty: 1569
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 09:47
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: AleksandraKaczynska » śr 27 lut, 2013 12:26

a nie możesz zadzwonić do Karpacza i się zapytać jak tam będzie? może warto będzie zmienić skierowanie? 2 miesiące to długo - będziecie wszyscy żyli jak na bombie
tak samo spróbuj w ew. w Warszawie czy Krakowie.
jeżeli nie dzwoniłaś do MAtio - to zrób to - może coś doradzą gdzie się kierować żeby było szybciej. I pamiętaj żeby to był pobyt w szpitalu z tobą - osobą towarzyszącą - nie chcesz zostawiać dziecka samej na noc? no chyba że możecie
Mama Joanny 2007 / cf i Zuzanny 2010 / zdrowa
http://asik-ak.blogspot.com/

lulek8
Posty: 12
Rejestracja: pt 22 lut, 2013 23:03

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: lulek8 » śr 27 lut, 2013 12:29

Skierowanie mam konkretnie do Rabki. Dziś je wyślę, zobaczymy, jaki termin wyznaczą. napiszę jescze do dra Pogorzelskiego z pytaniem, czy da się coś szybciej wyznaczyć.

lulek8
Posty: 12
Rejestracja: pt 22 lut, 2013 23:03

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: lulek8 » czw 28 lut, 2013 09:48

Czy w muko rtg płuc może być prawidłowy bez zmian zapalnych? Czy to wyklucza chorobę?

Madzia
Aktywista
Posty: 549
Rejestracja: czw 08 sty, 2009 10:16
Lokalizacja: Piła/Leszczydół-Nowiny

Re: Muko? - nasz przypadek

Post autor: Madzia » czw 28 lut, 2013 10:15

może byc prawidłowy,wcale nie oznacza wykluczenie choroby, bo muszą być zrobione wszystkie badania. wtedy jednoznacznie mozna ustalić, czy jest choroba czy nie.
"Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka" - Jan Paweł II
http://smyki.pl/domeny/mlody.pl/muko/

ODPOWIEDZ