To nie muko!Podziękowania, wsparcie i nadzieja!

Jakie badania zrobić, jakie są robione, itp
Awatar użytkownika
didi_hwdd
Posty: 4
Rejestracja: czw 15 gru, 2016 20:52
gg: 1000

To nie muko!Podziękowania, wsparcie i nadzieja!

Post autor: didi_hwdd » czw 15 gru, 2016 21:35

To jest pierwsze forum na jakim się kiedykowiek zarejestrowałam i udzielam. Nawet nie wiem gdzie zacząć.


Przede wszystkim chcę powiedzieć jak bardzo podziwiam MAGA I ALEKSANDRA KACZYNSKA.
Jesteście świetnymi matkami i cudownymi ludźmi, które dają tak wiele dobrych i ciepłych słów ludziom na tym forum, a same zmagają sie z bardzo ciężką codziennością.
Ja dzięki Wam nie zwariowalam do reszty!
Jakiś mężczyzna raz na tym forum napisał, ze dobrze by bylo jakby utworzyć wątek-to nie muko-tak więc jest!

Mieszkam w Irlandii. 4go listopada tego roku urodziłam Córeczkę. Mam już 6letniego Synka.
W zeszlym roku poroniłam i dość długo staraliśmy się o drugie dziecko, ale obyło się bez większych problemów.
Tak czy siak ciąża przebiegała w miare prawidłowo oprócz cukrzycy i przyjmowania w związku z tym leków itp.itd.
Urodziła się i byłam przekonana, że teraz mam już wszystko pod kontrolą-jakże się myliłam!

Córeczka miała 3 tygodnie jak dostałam telefon, że Jej IRT jest lekko podwyższone w związku z czym zrobili odrazu genetyke(taka procedura w Irlandii)i znalezli jeden wadliwy gen i musimy przyjechać z dzieckiem na badanie chlorków na drugi dzień.W wieku 3 tygodni Córeczka się nie spociła na tyle, żeby pobrać próbkę.Odesłano nas do domu i zaproszono za 3 tygodnie i tu zaczęła się rozpacz i wertowanie internetu i tak trafiłam do Was.
Oczywiście jak większość z Nas szukałam objawów.Jedynym był słony pot, choć juz sama nie wiedziałam czy jest słony.Popadłam w paranoję.Lizałam małą non stop!Raz była słona raz nie.Nigdy nie była słona na ciele, ale często na główce i ten pot byl kwaśno-słony, jakby toksyczny!Właśnie to mnie trochę uspokoiło, bo wspomniany na początku postu mężczyzna tak samo opisał pot swojego Synka, który często chorował, ale badania wykluczyły mukowiscydoze(mam nadzieję, że znaleźliście przyczynę i leczycie Synka).
Nie będę się tu rozpisywać już więcej co jeszcze czułam, bo każdy kto to czyta to wie!
To forum napędziło mi stracha, ale dało też olbrzymią nadzieję, że moja historia będzie jedną z tych szczęśliwych.Wielokrotnie czytałam niektóre Wasze posty, które kończyły sie happy endem i prosiłam Boga, żebym kiedyś mogła sama napisać coś co kiedyś może kogoś uspokoić.

Dziś byliśmy na badaniu.
Chlorki 10.NAJSZCZĘŚLIWSZY DZIEŃ MOJEGO ŻYCIA I NAJPIĘKNIEJSZY PREZENT ŚWIĄTECZNY o jaki rodzic może prosić!

Córeczka jest nosicielką jakich wiele.
I z tego miejsca chcę Wam podziękować za wsparcie, bo dajecie je wielu ludziom nawet o tym nie wiedząc.Ja jedyne co mogę Wam ofiarować to modlitwę o skuteczny lek-bo są blisko.

Spokojnych świąt Bożego Narodzenia!

AleksandraKaczynska
Aktywista
Posty: 1568
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 09:47
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: To nie muko!Podziękowania, wsparcie i nadzieja!

Post autor: AleksandraKaczynska » śr 15 lut, 2017 09:21

Powodzenia i dbajcie o siebie.
Mama Joanny 2007 / cf i Zuzanny 2010 / zdrowa
http://asik-ak.blogspot.com/

ele.meller
Aktywista
Posty: 309
Rejestracja: ndz 12 lut, 2006 18:16
gg: 21306952
Lokalizacja: DąbrowaChełmińska

Re: To nie muko!Podziękowania, wsparcie i nadzieja!

Post autor: ele.meller » czw 23 lut, 2017 22:54

:-D I takie posty radują :-D gdy jest okazana wdzięczność. :bukiet:

ODPOWIEDZ