Z życia wzięte

Co się komu przytrafiło śmiesznego, jak też śmieszne rzeczy znaleziozone w sieci.
Anna_M
Aktywista
Posty: 611
Rejestracja: ndz 27 lut, 2011 22:07
Lokalizacja: Ruda Śląska

Z życia wzięte

Post autor: Anna_M » ndz 06 mar, 2011 21:58

Zakładam ten wątek, bo wierzę, że każdy z Was ma tu co wpisać. Mój 2 miesięczny syn jest zdiagnozowany od 2 tygodni, czekamy na badania, co choroba już zajęła w jego organizmie. Starszy syn nie choruje, ale dopiero będzie badany pod kątem muko. Trudno jest mi się śmiać, śpiew, nawet do radia czy kołysanki więźnie mi w gardle. Ale życie nie zważa na ponury nastrój i podsuwa sytuacje śmieszczne, czasami głupie, ale takie, których nie można potraktować inaczej niż na wesoło. Mam nadzieję, że będziecie tu dopisywać swoje historyjki, powiedzonka, sytuacje.
Oczywiście ja zacznę.
scenka I: Starszy syn pamięta jeszcze jak pił mleko od mamusi, teraz widzi jak karmię młodszego. Często sam, gdy Sławek płacze, woła mnie i domaga się "Mamo! Otwórz cycka / Otwórz mleko! Sławek jest głodny". A on, jak to "prawie dorosły" (2,5 roku) chętnie kosztuje naszego jedzenia i picia. Ale że ja często wspomagam się herbatką na laktację, to tłumaczę małemu, że on tego nie może pić, bo jak ja wypiję herbatkę, to z niej robi się mleko dla braciszka. Ale jak to u dwulatka - powtarzać takie rzeczy trzeba w ilościach niepoliczalnych. Pewnego razu mąż nie wytrzymał i na pytanie "Mogę skosztować?" odpowiedział "Nie! Bo ci cycki urosną i będzie lecieć mleko". I pewnie zapomnielibyśmy o tym zupełnie, gdyby nie sytuacja kilka dni później - usypiałam młodszego, a mąż w drugim pokoju rozbierał starszego syna do kąpieli. Słyszałam rozmowy typowe jak przed kąpielą, do czasu zdjęcia koszulki, gdy syn nagle głośno oświadczył: "O kurde! Cycki mi urosły!"
scenka II: Starszy syn przyniósł do pokoju kilka drobiazgów ze skrzyni z zabawkami. Przekładał je po swojemu, nazywając albo prawidłowo, albo nazwami, które my - rodzice - też już jednoznacznie identyfikujemy. Gdy nagle stwierdził: "Mam machacz". Ponieważ czasami niektóre wyrazy, gdy nie pamięta prawidłowo - zniekształca - instynkt pedagoga kazał drążyć o co chodzi, żeby mu prawidłowo podpowiedzieć. Zapytałam:
- Co masz?
- Machacz.
- A co to jest machacz?
Na co on tonem zmęczonego inteligenta tłumaczącego proste rzeczy idiocie wytłumaczył:
- No machacz! - podniósł plastikową chorągiewkę - A tak się macha - co też natychmiast zademonstrował z bardzo skupioną miną.
Dłuższą chwilę trwało, zanim mogliśmy z mężem powiedzieć mu co trzyma w ręce.
mama Sławka urodzonego 4 stycznia 2011 (F508del/G542X) i Aleksa urodzonego 9 sierpnia 2008 (zdrowy! :) )

mama_zuzi
Aktywista
Posty: 195
Rejestracja: pt 25 wrz, 2009 13:38
gg: 3326532
Kontakt:

Re: Z życia wzięte

Post autor: mama_zuzi » ndz 06 mar, 2011 22:25

buaahahaahahahahaha......no takie teksty to ja lubie! Dzieciaki są genialne :) pozdrawiam i czekam na więcej :)
Obrazek
delF508/delF508

Sylwia060609
Aktywista
Posty: 92
Rejestracja: pt 27 sie, 2010 10:43
gg: 998765

Re: Z życia wzięte

Post autor: Sylwia060609 » pn 21 mar, 2011 11:50

Droga Anno M- Sytuacja z muko dla Ciebie jest bardzo Świerza dlatego nie masz ochoty na spiew taniec czy dowcipy ale uwierz mi przejdzie to................ Gdy minie bol i wielki zal -zaswieci sloneczko i znow bedziesz potrafila usmiechac sie i cieszyc z zycia:) Ciesz sie ze masz takiego 2i pol rocznego kabareciarza ktory stawia Cie na nogi .Moj maly muko ma 17 miesiecy! straszny jest z niego czaruś z mowa jeszce troszke ciezko u niego sama podstwa mama tata baba daj po lala kici miał daj itp co to scenek ostatnio zabralam Oskara do sklepu wiosna sie zbliza a dziecko nie mialo obuwia wiec pojechalismy do pobliskiego sklepu sportowego przymierzamy buty pan sprzedawca dam naprzynosil wiele ciekawych modeli po czym chcial sie schylic na Oskarem aby sprawdzic czy bucik jest dobrze dopasowany- i w tym momencie na caly sklep Oskar krzyknał do tego pana TATA!! facet zrobil sie czarwony eskpedientki zaczeły sie smiac:) ale w ten sposob wlasnie otrzymalismy 5% rabatu:)!

Awatar użytkownika
BeataW
Aktywista
Posty: 330
Rejestracja: pt 14 sty, 2011 08:49
gg: 5882872
Lokalizacja: Bełchatów, woj. łódzkie

Re: Z życia wzięte

Post autor: BeataW » wt 22 mar, 2011 21:06

Rozmowa ze starszym zdrowym synkiem w łazience z muko w tle. Synek się myje a ja płuczę gardło, ponieważ znów mnie pobolewa i już boję się o Maję.
Synek: dlaczego płuczesz gardło?
Ja: bo mnie boli:
Synek: a dlaczego cię boli?
Ja: bo idą na nas wszystkie plagi egipskie
synek: a to flagi chodzą????
mama Mai CF i zdrowego Kuby - 13.01.2007

Obrazek

maga
Aktywista
Posty: 748
Rejestracja: ndz 09 sty, 2005 18:12
gg: 6148172
Lokalizacja: Kwidzyn
Kontakt:

Re: Z życia wzięte

Post autor: maga » śr 23 mar, 2011 09:42

Z rok temu, siedzimy w IMID i wypełniamy ankietę na temat odżywiania.
Czytam głośno pytania i zaznaczam właściwą odpowiedz.
Pytanie któreś tam - Czy dziecko ma nudności?
Pytam młodą z uśmiechem - Masz nudności?
Mała - noo czasamiiii
ja zdziwiona, bo pierwsze słyszę - naprawdę?
Mała niepewnie - nooo czasami mi się nudzi...

Umarłam :)
Dominika moje najukochańsze słoneczko :)

Obrazek

Awatar użytkownika
BeataW
Aktywista
Posty: 330
Rejestracja: pt 14 sty, 2011 08:49
gg: 5882872
Lokalizacja: Bełchatów, woj. łódzkie

Re: Z życia wzięte

Post autor: BeataW » śr 23 mar, 2011 11:56

hahahahaha dzieci i ich super pomysły
mama Mai CF i zdrowego Kuby - 13.01.2007

Obrazek

AleksandraKaczynska
Aktywista
Posty: 1568
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 09:47
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Z życia wzięte

Post autor: AleksandraKaczynska » wt 26 kwie, 2011 16:12

Właśnie wróciłam z rowerku z Asią. mycie raczek - dokładne - mycie jabłka i obieranie - a tu Asia zapatrzona w TV. Ja się patrzę a mąż zostawił film o tak zwanym przetrwaniu....
i facet je robaki - zbliżenie na twarz..... :D
Mama Joanny 2007 / cf i Zuzanny 2010 / zdrowa
http://asik-ak.blogspot.com/

matissa
Aktywista
Posty: 164
Rejestracja: wt 26 kwie, 2011 11:18
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Z życia wzięte

Post autor: matissa » czw 28 kwie, 2011 21:08

Odkad urodził sie Mateuszkowi braciszek zdarza mu sie spac z lalka o imieniu Kamilek - jak młodszy brat. Wczoraj gdy się obudził pytam go jak mu się spało z lalką Kamilkiem, on mi na to, ze Kamilek troche płakał ale dał mu mleczko i sie uspokoił. Na moje pytanie jakie mleczko bez zastanowienia powiedział: GERBER - DZIECI TO LUBIĄ! :)
ObrazekObrazek ObrazekObrazek

dramu
Aktywista
Posty: 907
Rejestracja: czw 12 paź, 2006 21:27
gg: 6226887
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Z życia wzięte

Post autor: dramu » czw 28 kwie, 2011 22:20

zdrowy synuś to jest udany
w Wielkanoc śpiewał: Dzisiaj Betlejem .....
dzisiaj zobaczył krowę która szła drogą (oczywiście mieszkam na wsi) dla mojego synka to coś wyjątkowego, zostawił rowerek i musiał do niej podejśc, zapytał faceta czy jest rolnikiem on potwierdził , potem poklepał krowę i stwierdził ,że śmierdzi i się oddalił
w ogóel to jest bardzo śmiały , gadatliwy ,że dzisiaj do robotników na budowie mówi: Cześć chłopaki
czasami mi za niego wstyd
ale już jako 3 letnie dziecko Kasie oklepywał, chciał robić inhalacje, pierwszy w domu założył kamizelkę jak przyszła na test
niedawno stwierdził,że Kasia ma dobrze w szpitalu ale jak zaczełam mówić o kłuciu , o wenflonach to się przeraził
w sumie jest delikatnym jak coś go trochę zaboli to już piszczy, niecierpliwy
a moje mukolki wręcz przeciwnie- są twarde a zarazem miłe :-)
Mama dwóch mukolinków córki lat 11,5 i synka - 1,5 roczku
i zdrowego synka - 6 latka

maga
Aktywista
Posty: 748
Rejestracja: ndz 09 sty, 2005 18:12
gg: 6148172
Lokalizacja: Kwidzyn
Kontakt:

Re: Z życia wzięte

Post autor: maga » wt 28 cze, 2011 20:35

Tata ścieli Dominice łóżko.
Mówi do córki - Dominika myślę, że powinnaś wybrać sobie dzień od którego sama będziesz ścielić łóżko
Dominika po chwili zastanowienia - a rok też mogę wybrać? :)
Dominika moje najukochańsze słoneczko :)

Obrazek

Awatar użytkownika
BeataW
Aktywista
Posty: 330
Rejestracja: pt 14 sty, 2011 08:49
gg: 5882872
Lokalizacja: Bełchatów, woj. łódzkie

Re: Z życia wzięte

Post autor: BeataW » śr 29 cze, 2011 14:07

hihi Dominika - TAK TRZYMAJ!!! :PPPP
mama Mai CF i zdrowego Kuby - 13.01.2007

Obrazek

lidiam
Posty: 16
Rejestracja: sob 16 lip, 2011 10:04

Re: Z życia wzięte

Post autor: lidiam » śr 27 lip, 2011 07:25

Jakiś czas temu Justynka (21 mies.) byla po raz pierwszy na mszy. po powrocie zapytalam: Gdzie dzisiaj bylas?
Justynka: W kościólku
Ja: A kto mieszka w Kosciele?
Justka: hmmm...
Ja: Pan....
Justynka rozpromieniona: ...DOKTOR!!! :aniol:

Anna_M
Aktywista
Posty: 611
Rejestracja: ndz 27 lut, 2011 22:07
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Z życia wzięte - Trudne pytanie

Post autor: Anna_M » wt 09 sie, 2011 21:33

Aleksander dziś skończył 3 latka. Zrobiliśmy wycieczkę urodzinową i w aucie uśmialiśmy się z mężem:
Prolog – Aleks lubi piosenki i sam się dopomina o puszczenie czy śpiewanie. Puść mi kołysanki, o piesku, śpiewaj o… to typowe. Zaskoczył mnie kiedyś, bo zażądał śpiewania piosenki o sukienkach. Zdębiałam… Dopiero po dłuższej chwili skojarzyłam, że piosenka o cebuli zaczyna się „Sukienek żółtych i fartuszków – cebula dużo ma na brzuszku…” a w refrenie „Gdy żółtą ma suknię cebula…”. Miałam rację, o to chodziło. Piosenkę, którą tylko my możemy rozszyfrować, to piosenka „o babci Jance” – Moja babcia w ubiegłym roku skończyła 80 lat i na imprezę zorganizowaliśmy piosenkę Maryli Rodowicz „Ech mała!” – ostatnia zwrotka leci: „Ech mała, poszalej - Masz 80 lat - Coś zapal i nalej - Tak mało dał ci świat - Baw się wreszcie zapałkami - Niech cię sparzy żar - Nie siedź w domu wieczorami kiedy kusi bal - Ech mała, poszalej - Garściami bierz co chcesz - Takie życie mała - Takie jest”. My wiemy, o co chodzi, ale czasami mamy niezłe kalambury…
Akt pierwszy – ok. 2 miesiące temu – syn zażądał puszczenia piosenki „o kwawicy”. Metodą prób i błędów (wielu prób i błędów) doszliśmy że chodzi o krwawicę, ale co dalej? Sporo czasu nam zabrało skojarzenie, że tak 2-3 dni wcześniej leciała w radiu „Szparka Sekretarka” Maryli Rodowicz (gust mu się ugruntowuje). Poszperałam po starych płytach i spreparowałam płytkę do auta – od tego czasu mogły by lecieć na okrągło tylko te dwie piosenki ;)
Akt drugi – po dwóch miesiącach i kilkuset odsłuchaniach nasz syn dzisiaj zadał niezmiernie ważne pytanie – A co to jest kwawica (nie wymawia r)? – Zaczyna się – pomyślałam – czas trudnych pytań. Do boju! ;) „Hmmm… Krwawica to jest wtedy, gdy ktoś ciężko pracuje, zarabia, męczy się, stara i za tą pracę dostaje coś cennego – i to jest wtedy jego krwawica”. Przez chwilę pomyślał, po czym zaskakująco radosnym tonem ni to orzekł, ni zapytał – „To ja też jestem waszą kwawicą…?” Najpierw parsknęliśmy śmiechem, ale potem mąż zaczął mówić, że nie, ale ja zdążyłam sprawę przemyśleć i głośno orzekłam – „No tak! Można tak powiedzieć. W końcu tata popracował, a ja się namęczyłam….” – Cieszyłam się, że byliśmy w aucie, bo mieliśmy z przodu ubaw po pachy ;-D
mama Sławka urodzonego 4 stycznia 2011 (F508del/G542X) i Aleksa urodzonego 9 sierpnia 2008 (zdrowy! :) )

AleksandraKaczynska
Aktywista
Posty: 1568
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 09:47
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Z życia wzięte

Post autor: AleksandraKaczynska » sob 08 paź, 2011 18:54

Jutro wybory wiec jedziemy "na wycieczkę" bo głosuję dość daleko od miejsca zamieszkania ... i tłumacze Asi, że jutro wybieramy kto będzie rządził i muszę oddać głos... A Asia płacze i płacze.... o co chodzi - nie chcesz pojechać do babci? a córcia - "ja nie chce żebyś ty oddawał głos" i w ryk znowu.... więc znowu pytam czemu... i "bo ty tu przecież rządzisz!"
dziecko prawdę powie.. :D ale się mąż popłakał ze śmiechu :D
Mama Joanny 2007 / cf i Zuzanny 2010 / zdrowa
http://asik-ak.blogspot.com/

helfajer
Aktywista
Posty: 677
Rejestracja: pn 03 maja, 2010 22:22
gg: 10972162
Lokalizacja: Smolarnia / opolszczyzna
Kontakt:

Re: Z życia wzięte

Post autor: helfajer » sob 08 paź, 2011 20:34

AleksandraKaczynska pisze:Jutro wybory wiec jedziemy "na wycieczkę" bo głosuję dość daleko od miejsca zamieszkania ... i tłumacze Asi, że jutro wybieramy kto będzie rządził i muszę oddać głos... A Asia płacze i płacze.... o co chodzi - nie chcesz pojechać do babci? a córcia - "ja nie chce żebyś ty oddawał głos" i w ryk znowu.... więc znowu pytam czemu... i "bo ty tu przecież rządzisz!"
dziecko prawdę powie.. :D ale się mąż popłakał ze śmiechu :D
Ej cicho, cisza przedwyborcza obowiązuje, a Ty tu agitujesz za sobą :P
Mukowiscydoza jest jak alkohol ... Ja ją w twarz ... Ona mnie na ziemię. Ale codziennie rano wstaję i leję ją dalej!

3 x "A" - Agitacja, Agitacja i jeszcze raz Agitacja - http://www.muko.smolarnia.org

AleksandraKaczynska
Aktywista
Posty: 1568
Rejestracja: czw 17 lip, 2008 09:47
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Z życia wzięte

Post autor: AleksandraKaczynska » ndz 09 paź, 2011 06:22

nie szkodzi - najważniejszy głos już mam :D
Mama Joanny 2007 / cf i Zuzanny 2010 / zdrowa
http://asik-ak.blogspot.com/

asia325
Aktywista
Posty: 384
Rejestracja: śr 16 maja, 2007 11:46
gg: 3710234
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Z życia wzięte

Post autor: asia325 » pn 10 paź, 2011 12:07

Ola od wrzesnia posżła do szkoły. Któregos dnia przyszłyśmy ze szkoły, Ola myje ręce i oznajmia że chce na rowerki bo jest jeszcze ciepło. Więc pytam czy ma zadanie? Na to Ola - Tak ale na jutro!
Padłam
Mama Asia
Ola 19.07.2005 - mój mały Mukolinek
Ala 19.08.2001

Anna_M
Aktywista
Posty: 611
Rejestracja: ndz 27 lut, 2011 22:07
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Z życia wzięte

Post autor: Anna_M » pn 10 paź, 2011 21:31

Ze Sławkiem wylądowałam w szpitalu. Diagnoza - obturacyjne zapalenie oskrzeli. 3 dni na obserwacji i do domu się leczyć. A po powrocie w drzwiach wita nas starszy - 3 letni Aleks - i pyta:
- Wróciliście do domu?
- Tak wróciliśmy. Cieszysz się z tego?
- Uhm... A Sławek ma już zdrowe skrzela?
mama Sławka urodzonego 4 stycznia 2011 (F508del/G542X) i Aleksa urodzonego 9 sierpnia 2008 (zdrowy! :) )

Kociak32
Posty: 2
Rejestracja: śr 19 paź, 2011 23:35
gg: 1121111
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Z życia wzięte

Post autor: Kociak32 » śr 19 paź, 2011 23:36

Anno, to co pisałaś jest naprawdę ciekawą historią ;]

Awatar użytkownika
BeataW
Aktywista
Posty: 330
Rejestracja: pt 14 sty, 2011 08:49
gg: 5882872
Lokalizacja: Bełchatów, woj. łódzkie

Re: Z życia wzięte

Post autor: BeataW » czw 01 gru, 2011 18:30

Umieszczam mój post tutaj, choć nie wiem, czy w takim przypadku powinno się śmiać czy płakać
Byłam dziś z Mają na szczepieniu i poprosiłam panią dr, żeby wypisała mi receptę na sól fizjologiczną i...
cytuję rozmowę:
ja: Pani dr wypisze mi pani receptę na sól fizjologiczną??
dr: a po co pani???
ja: no...do inhalacji i ...Maja czasami woła i wypija...
dr: co??? daje Pani dziecku sól do picia??? czemu??
ja: (zdziwiona - nawet bardzo...bo na karcie Mai jak wół wielkimi drukowanymi literami na pierwszej stronie widnieje napis: MUKOWISCYDOZA - na czerwono!!!) ...bo ma mukowiscydozę...???
dr: aaa...a to trzeba...???? ile??? 10 ampułek???

Rozumiem, że teraz wiem, bo Maja ma muko, rozumiem, że może nic nie wiedzieć pani pielęgniarka z rejestracji, która zapytała mnie "a kiedy ona z tego wyrośnie...???:
Ale pani dr??? 6 lat studiów, praktyka zawodowa --- mukowiscydoza jako najczęstsza z chorób rzadkich, niedobory soli u dzieci chorych na mukowiscydozę - czy to zbyt dużo jak na dr pierwszego kontaktu....???
mama Mai CF i zdrowego Kuby - 13.01.2007

Obrazek

ODPOWIEDZ