Strona 3 z 3

Re: Z życia wzięte

: sob 02 lut, 2013 18:21
autor: Melisa
pije właśnie herbatkę,wiec dołączę się do toastu,za wykształciuchów.

Re: Z życia wzięte

: ndz 17 lut, 2013 08:55
autor: Mamusia Kubusia
Wczoraj z mężem dowiedzieliśmy się od rodzinki, że "podobno można sobie zmutować geny np chodząc na solarium"!! Myślałam że padnę !! A najbardziej szokujące było dla mnie to, że w erze internetu nikt nie doczytał jak się dziedziczy mutacje. Mniej śmieszne było to że powiedziane to było w formie ataku, że sami jesteśmy sobie winni, a nikogo innego w rodzinie ten problem nie dotyczy. Całą noc nie mogłam przez to spać bo nie mogłam się nadziwić...

Re: Z życia wzięte

: ndz 17 lut, 2013 09:31
autor: kaja1535
no to rzeczywiscie - z tym solarium to ciekawa interpretacja :-D
rozumiem, ze niekazdy musi miec pojecie co to za choroba i skad sie bierze, ale wypadaloby dobierac slowa odpowiednio i nie zabierac glosu w tematach na ktorych ma sie ograniczona wiedze lub tez jej brak
mnie zapytano, czy mozna sie tym zarazic :-D a mozna bylo zadac pytanie prostsze - skad sie bierze ta choroba i wowczas zadajacy pytanie mi tak glupie otrzymalby ode mnie ta informacje

Annno M - sa ludzie i .... :-D wiadomo o co chodzi :-D

Re: Z życia wzięte

: ndz 17 lut, 2013 21:28
autor: Anna_M
Aleksander pomagał mi dzisiaj kroić ziemniaki na frytki. Nie nożem, tylko taką karbownicą, która się nic innego niż ziemniaka nie przekroi. Ale zaczęli się przepychać ze Sławkiem i zanim zareagowałam - Aleks w ryk, bo się uciął do krwi. A po zaopatrzeniu rany zapytał (przypominam - 4,5 roku): "Mamo, dlaczego życie musi być takie krwawe?"... Padłam... ;-)

Re: Z życia wzięte

: pn 18 lut, 2013 21:06
autor: ele.meller
:)

Re: Z życia wzięte

: pn 18 lut, 2013 21:28
autor: Elektrimo
Serio? Dobry malec. Również teraz "padłam" :)

Re: Z życia wzięte

: wt 05 mar, 2013 16:25
autor: joannaj
Mówię do mojego Kacperka 2 latka i 3 miesiące, że ma być trochę ciszej bo mnie bardzo boli głowa, na to on podchodzi do mnie całuje mnie w głowę i mówi już nie ała, nie ała. :-D

Re: Z życia wzięte

: pn 11 mar, 2013 00:22
autor: monika_km
moja corka ma teraz skonczone5lat i chodzi do przedszkola dopiero od wrzesnia gdy miala 3lata do przedszkola nie chodzila i ktoregos pieknego dnia gdy wszystkie dzieci rano z mamusiami za raczke szly do przedszkola ja z moja 3-letnia corcia wybralam sie na zakupy stojac w kolejce do kasy starsza pani (stala przed nami) chciala byc bardzo mila i z dzieckiem zagadac wiec pyta sie mojej malej martyny:"a ty dziewczynko do przedszkola idziesz tak rano?"moja martyna oburzyla sie bardzo i wykrzyczala:"przeciez jestem chora na mukowiscydoze nie moge chodzic do przedszkola!!"starsza pani doznala szoku i tak skonczyla sie mila rozmowa :)...

Re: Z życia wzięte

: wt 27 sie, 2013 08:18
autor: DamiannKielak
Przed ślubem:
Ona - Ciał Janek.
On - No nareszcie, już tak długo czekam.
Ona - Może chcesz żebym poszła?
On - Nie! Co Ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
Ona - Kochasz mnie?
On - Oczywiście, o każdej porze dnia i nocy.
Ona - Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On - Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona - Chcesz mnie pocałować?
On - Tak, za każdym razem i przy każdej okazji.
Ona - Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On - Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem.
Ona - Czy mogę Ci zaufać?
On - Tak.
Ona - Kochanie.
Siedem lat po ślubie:
Czytajcie od dołu...