nutridrinki

Jak się leczy chorobę, jakie leki w jaki sposób się podaje, jak powinno przebiegać leczenie. Zaznaczamy, że opisywane tu rzeczy nie są zaleceniami i aby je zastosować bezwzględnie należy skonsultować się z lekarzem.
danula
Aktywista
Posty: 789
Rejestracja: czw 24 lis, 2011 18:53

Re: nutridrinki

Post autor: danula » sob 27 lip, 2013 22:36

Od 3 roku życia , jednak mój synuś już wcześniej pił bo widział u starszej siostry i lubi je pić. Jednak Nutrdrink podaje gdy dziecko za mało zje obiadu np. bo dziecko szybko się może przyzwyczaić i nie jeść zwykłego jedzenia , tylko od razu sięgać po Nutridrink

smutna_mama
Aktywista
Posty: 60
Rejestracja: czw 12 lip, 2012 12:27

Re: nutridrinki

Post autor: smutna_mama » ndz 28 lip, 2013 16:17

powyżej 1 roku zycia można podawać już Resource junior z nestle takie nutridrinki http://www.tanie-leczenie.pl/apteka-pro ... 12785.html podaje pierwszy lepszy link.

kasiagul6
Posty: 5
Rejestracja: pt 19 kwie, 2013 15:46

Re: nutridrinki

Post autor: kasiagul6 » ndz 28 lip, 2013 16:22

Moja córcia ma 13 lat,ale problem z jedzeniem też miałyśmy jak była mała.Nie chciała wogóle jesc nic oprócz serków,i zupek ze słoiczka. Dostalyśmy taką odżywkę w proszku Fantomalt.Dosypywalam ją do serków i zupek. Nutridrinki zaczęła pic w wieku 4 latek. Pije do dziś :-) .

kasiagul6
Posty: 5
Rejestracja: pt 19 kwie, 2013 15:46

Re: nutridrinki

Post autor: kasiagul6 » ndz 28 lip, 2013 16:28

Bardzo pomógł jej Fantomalt,ale wiem że dzis są jeszcze lepsze odżywki w proszku dla dzieci. Ale koniecznie trzeba porozmawiac z dietetczką,dobierze odżywke. Paulina do 2 roku życia z centylami byla na bakier.

sylwus
Aktywista
Posty: 284
Rejestracja: pt 17 wrz, 2010 09:18
Lokalizacja: lubuskie
Kontakt:

Re: nutridrinki

Post autor: sylwus » ndz 28 lip, 2013 16:39

w ptwm też są te resource junior i chyba najtaniej
Obrazek

maga
Aktywista
Posty: 748
Rejestracja: ndz 09 sty, 2005 18:12
Lokalizacja: Kwidzyn
Kontakt:

Re: nutridrinki

Post autor: maga » ndz 28 lip, 2013 19:28

Moja za to praktycznie do 4 roku żyła na mleku...
Po diagnozie czyli jak miała 1,5 roku zastąpiliśmy je Clinutrenem.
Najpierw dostawała "normalne" jedzenie, potem dopijała mleko, które się zawsze mieściło.
Z wiekiem jadła coraz więcej, ale nie obywało się bez walk.

Teraz ma 10 lat i je całkiem sporo chociaż nadal najbardziej lubi mleko :)
Dominika moje najukochańsze słoneczko :)

Obrazek

wiola77
Aktywista
Posty: 197
Rejestracja: czw 17 kwie, 2008 22:09

Re: nutridrinki

Post autor: wiola77 » pn 29 lip, 2013 11:09

U nas też praktycznie od urodzenia były problemy z wagą. Teraz synek ma prawie 9 lat i cały czas pije dużo Clinutrenu, potrafi wypić w nocy, rano i czasami jeszcze wieczorem, do tego jeszcze nutridrink (podajemy od około 5 roku życia z przerwami). Tragedia u nas była w czerwcu, pomimo dobrego apetytu chudł w strasznym tempie. Z 25 centyla spadł na 3. Dość dużo w tym czasie kaszlał, ale nie było zmian osłuchowych, zdjęcie płuc ok. W IMiDz wykonano masę badań, pojawiło się podejrzenie cukrzycy, refluksu, ostatecznie wszystkie wyniki wyszły dobre, lekarka wprowadziła antybiotyk i dosłownie od trzeciego dnia antybiotyku waga zaczęła się poprawiać. W ciągu miesiąca przytył prawie 2 kilo, dotychczas nigdy nie osiągnął takiego wyniku. Już trzeci raz mamy taką sytuację, że po porządnym przeleczeniu synek przybierał na wadze tyle ile powinien w ciągu roku.

solution
Posty: 4
Rejestracja: czw 18 lip, 2013 10:00

Re: nutridrinki

Post autor: solution » pn 29 lip, 2013 22:44

Oliwka nie załamuj się. Wypowiedzi powyżej nie są przecież załamujące. Wierzę, że będzie lepiej tylko się nie poddawaj:)
Kraków Rehabilitacja - Twoje Centrum Rehabilitacji

kasiagul6
Posty: 5
Rejestracja: pt 19 kwie, 2013 15:46

Re: nutridrinki

Post autor: kasiagul6 » wt 30 lip, 2013 08:13

Hej wszystkim)Moja córcia była strasznym niejadkiem, jak za bardzo wmuszałam w nią jedzenie to potrafiła zwymiotowac. Zmieniało się to z wiekiem na lepsze. Dzis wie,że odżywianie się to podstawa. Zwłaszcza,ze widzi efekty. Ma 163 cm wzrostu,waży 50kg. Wam tez życze wytrwałości przy maluchach,poprawi się napewno. Moja Paula jest na to dowodem) Pozdrawiam wszystkich.

mama Adasia
Posty: 7
Rejestracja: ndz 16 wrz, 2012 12:17

Re: nutridrinki

Post autor: mama Adasia » śr 30 kwie, 2014 11:23

oliwiamukolinka pisze:Oliwka ma prawie 2 lata a jeszcze ani razu mi nie zjadła normalego obiadu. Czasami je zupki (np. takie słoiczkowe) ale to jest ok 100g :-( :-( jak zje kanapke (chleb +masło) to juz święto :-( nie chce jeść ani jajecznicy, wędlina to tylko czasami pół plasterka, nie je parówek itp :-(
U nas podobnie, z centylami tragicznie, duuuużo poniżej trzeciego - 9,7 kg, 2 latka (a wzrost w 50-tym centylu).
Adaś niestety też ma bardzo pobudliwy odruch wymiotny, nawet żartuję sobie z niego czasami mówiąc "mały bulimik" :)
Pokarmy stałe nauczył się połykać dopiero w wieku ok 15 miesięcy, wcześniej każda próba połknięcia stałego pokarmu (nawet rozmiękły płatek kukurydziany, skórka chleba, frytka, ser zółty w plasterku itp) powodowały dławienie się i chlust wymiotów. Zastanawialiśmy się czy nie było to związane z faktem intubacji podczas i po operacji wyłonienia stomii po niedrożności smółkowej - że mózg jakoś pamięta że było obce ciało w gardle i uważa to podświadomie za zagrożenie, coś nienaturalnego....

Do dziś Adaś lubi "chomikować" - napcha pogryzionej parówki do policzka a przy próbie połknięcia dławi się i ... chlust. Do tego jest niestety niejadkiem; starszy Krzyś otwierał buzię na wszystko co mu się podstawiło (97 centyl w wieku pół roku - waga identyczna jak obecna dwuletniego Adasia - w wieku 2 lat Krzyś miał 75 centyl waga i wzrost), ja nie rozumiałam problemów rodziców dzieci-niejadków. Teraz wiem że to nie są wymysły. Ja stosuję 'wszelkie tricki', śpiewamy, tańczymy, odwracamy uwagę, puszczamy bajki, chociaż Adaś nie lubi zbytnio telewizji; doszło do tego że podczas infekcji dawaliśmy Adasiowi nawet iPada czy komórkę... Nie raz podczas jedzenia następował atak kaszlu i musiałam w ostatniej chwili ratować sprzęt przed chluśnięciem wymiotów.

Podczas infekcji Adaś ma taki jadłowstręt, że też potrafi widząc mnie zblizającą się z jedzeniem zacząć kaszleć i zwymiotować jeszcze przed rozpoczęciem posiłku... Krzyczy jak obdzierany ze skóry nawet gdy podtykam mu Oreo czy Monte. Teraz właśnie wyszedł z infekcji i zaczyna lepiej jeść, ale doktor z IMiD już kilka tygodni temu wspomniała o PEG-u i jestem przerażona - dopiero pól roku temu pozbyliśmy się ostatecznie stomii i znowu to samo? Czy ktoś z Was ma doświadczenie z gastrostomią?
Pozdrawiam!

http://www.adas-muko.pl

ODPOWIEDZ