To nie jest choroba na całe życie

Jak się leczy chorobę, jakie leki w jaki sposób się podaje, jak powinno przebiegać leczenie. Zaznaczamy, że opisywane tu rzeczy nie są zaleceniami i aby je zastosować bezwzględnie należy skonsultować się z lekarzem.
Hope
Posty: 11
Rejestracja: ndz 19 paź, 2014 11:34
gg: 1000

Re: To nie jest choroba na całe życie

Post autor: Hope » czw 06 lis, 2014 23:25

Podając informację o kilku produktach, z kilku źródeł, które jak twierdzą naukowcy- pomagają na te oraz inne schorzenia i dolegliwości, zostaję wyzwany od złodziei i oszustów, wobec wszech wiedzącego zACNEGO gRONA rODZICÓW... "świadomi Rodzice nienawidzący ściemy" podający nazwy leków , lekarzy czy też może pseudo środków o nikłej skuteczności na każdym temacie tego forum , od technik , metod po nazwy i nazwiska. W mojej ocenie, jako rodzica, widzę pewien zamknięty schemat zakneblowany opiniami niedoinformowanych lekarzy stawiających diagnozy: nie da się, lub należy się przyzwyczaić... Zamknięty krąg znawców.
Ja frustrację zastępuję poszukiwaniem rozwiązań. Znalazłem kilka ciekawostek. z oporami podałem informację na przykładzie kilku źródeł,-nie wszystkich zapewne, ale komplementom jak widzę nie ma końca. Za 10 lat jak ktoś powie "...ty; jakiś złodziej już kiedyś pientrolił o takiej metodzie z nebulizatorem..." Tyle że ja nie kupiłem sobie dyplomu by legalnie w białym fartuszku wymądrzać się na medyczne tematy, mam jednak dość zakłamanych, niedouczonych lekarzy, a i nastawienie wszystkowiedźmy kpp oraz idących w jej ślady , "szukających rozwiązań rodziców" ma też wiele do życzenia. Ściema i mydlenie oczu to połowa farmakologicznego rynku który wciska wszystkim nam kit, o działaniu sproszkowanych sterylnych śmieci nazywanych lekami.
Prosta życiowa zasada: Jeśli dowiesz się czegoś ciekawego, zachowaj to dla siebie. Podając kierunek informacji nie mam zamiaru "żerować" na kimś bo nic mi do tego poza tym że po łbie oberwałem za coś co mnie zaciekawiło. Polskie miody natomiast, robi mój wujcio, i bardzo sobie je cenię w herbatce na grypkę.

Hope
Posty: 11
Rejestracja: ndz 19 paź, 2014 11:34
gg: 1000

Re: To nie jest choroba na całe życie

Post autor: Hope » czw 06 lis, 2014 23:33

over&out

Awatar użytkownika
kasiab
Aktywista
Posty: 1233
Rejestracja: sob 19 wrz, 2009 16:42
gg: 15845737
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: To nie jest choroba na całe życie

Post autor: kasiab » pt 09 sty, 2015 20:01

a co tu za cisza?
dawno mnie nie było, widze jakos nowość , ale zero dyskusji...... rozumiem, ze nikt nie stosować do inhalacji miodu manuka i nie ma o tym zadnych art.?
ja miod manuka sobie cenie od dawna, stosujemy go kilka razy do roku od 1 r zycia synka, wg mnie jest genialny, ale nie slyszalam nic o inhalacjach z niego, chętnie się dowiem....

pozdrawiam wszystkich w 2015
Mama Jasia z CF 29.07.2009-3849+10kbC>T i Fd508/- 28.06.2007
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Marunos
Posty: 5
Rejestracja: ndz 11 sty, 2015 17:52
gg: 107895

Re: To nie jest choroba na całe życie

Post autor: Marunos » ndz 11 sty, 2015 18:04

hm, kasiab, masz może dojście do jakichś informacji odnośnie takiej terapii? Bardzo interesują mnie takie naturalne sposoby walki z chorobami i chętnie bym przeczytał o tym. Albo możesz coś od siebie napisać? :)

Hope
Posty: 11
Rejestracja: ndz 19 paź, 2014 11:34
gg: 1000

Re: To nie jest choroba na całe życie

Post autor: Hope » śr 14 sty, 2015 22:27

1. Poszukując naturalnych rozwiązań trafiłem na kilka ciekawych źródeł informacji za granicą, a następnie w Polsce.
2. Zacząłem czytać artykuły gdzie natknąłem się na opis pozytywnej terapii mukowiscydozy (między innymi) z użyciem nowozelandzkiego miodu manuka.
3. Fenomenalne efekty działania w konfrontacji z całym przekrojem schorzeń sprawiły, że spróbowałem tego miodu i
pomógł on mi mojej małej Vi i używam go do dzisiaj szczególnie przy antybiotykach.
4. Chcąc podzielić się wątkiem z użyciem nebulizatora napisałem naiwnie temat myśląc że może ktoś coś takiego wie, lub stosuje.
5. Pisząc ogólnikami wpieniłem Admina
6. Podałem zatem linki do polskich źródeł informacji o miodku M
(jedne popularne -marketingowo- drugie wykopane z czeluści podziemia)
7. Skopano mi tyłek jadąc pochylnią w dół od sprzedawców kanalii do oszustów itd.
8. Niczego owocnego się nie dowiedziałem czy komuś pomogła manuka czy nie.
9. Spotkałem tylko grupę sceptyków, co to wierzą ślepo w to co im lekarze dyktują, i reklama w TV.
10. Jest niewielu lekarzy którzy się znają na swoim fachu, niewiele leków które mają konkretne działanie.
11. Ja szukam sobie kolejnych informacji omijając komerchę szerokim łukiem a z zakładowej pensji wyciskam czasem jeden słoiczek dla moich Pań.(Dużej i Małej) i widzę efekty.

Myślałem szczerze, że forum-Admin wykasuje ten bezwartościowy wątek wodolejstwa i przepychanek bo to szkoda czasu jeszcze jak ktoś ma dziecko chore, a tu takie pierdołasy a nie konkretne informacje- i kto to czyta!?%@#&^%

ODPOWIEDZ