Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Jak się opekować chorymi na mukowiscydozę, jakie problemy podczas tej opieki występują, jak można sobie taką opiekę ułatwić.
ODPOWIEDZ [phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable
ANNA KONOWADA
Aktywista
Posty: 202
Rejestracja: pn 11 paź, 2004 12:06
gg: 5661042
Lokalizacja: Sierpc
Kontakt:

Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: ANNA KONOWADA » czw 16 mar, 2006 21:09

Przewlekłe schorzenia są nie tylko problemem dorosłych. Dotyczą również dzieci i młodzieży. Dziecko chorujące na dłużej trwające schorzenie, odczuwa oprócz dolegliwości fizycznych, także dyskomfort psychiczny, z którym jest mu znacznie trudniej niż dorosłemu, poradzić sobie.

U dzieci przewlekle chorych obserwuje się, zwykle większe niż u dzieci zdrowych, napięcie emocjonalne. Zauważalna jest też częściej u nich impulsywność czyli reagowanie nagłe, po zadziałaniu bodźca, bez namysłu. Dzieci przewlekle chore mają mniejszą zdolność do empatii lub problemy w wyrażaniu emocji. Mniejsza zdolność do empatii może być spowodowana swoistym traktowaniem dziecka chorego w domu rodzinnym. Rodzina w trosce o chore dziecko, często nieświadomie umniejsza potrzeby pozostałych dzieci i innych domowników . Chore dziecko z czasem uczy się, że jest najważniejsze i rodzice , dziadkowie oraz rodzeństwo spełniają wszystkie jego życzenia. Naturalnie nie jest to pożądane i należy troszcząc się o chore dziecko, nie zapominać i o innych domownikach. W wielu chorobach, dzieciom towarzyszy też silny lęk. Wśród przeżywanych przez dziecko emocji, dominuje on nad gniewem czy przygnębieniem. Dziecko przebywając w szpitalach, wśród innych chorych, spotyka się z cierpieniem lub śmiercią. Szybciej niż inne dzieci zdaje sobie sprawę z przemijania i kruchości ludzkiego życia. Dziecko w wielu chorobach doznaje lęku przed śmiercią np. często atakom duszności w astmie towarzyszy lęk przed śmiercią. U dzieci chorych poczucie lęku przenosi się też na sytuacje szkolne. Dziecko chorując, często opuszcza dużo lekcji lub nawet będąc w szkole nie zawsze jest w stanie skupić się nad lekcjami. Lęk wówczas wiąże się z niemożnością podołania obowiązkom szkolnym i wymaganiom programowym. Może w ostateczności doprowadzić nawet do powstania fobii szkolnej.Trudności w nauce u dzieci przewlekle chorych są często spowodowane silnym napięciem emocjonalnym, które utrudnia skupienie się nad lekcjami. Napięcia emocjonalne wynikają nie tylko z ujemnego wpływu choroby na OUN. Są również wywoływane zablokowaniem potrzeb psychicznych, istotnych dla danego dziecka. Dla prawidłowego rozwoju psychicznego dziecka niezbędne jest zaspokojenie podstawowych potrzeb psychicznych: potrzeby miłości, bezpieczeństwa, akceptacji, potrzeb poznawczych itp. Potrzeby dzieci chorych nie różnią się od tych, które występują u zdrowych, ale niektóre z nich są bardziej nasilone w okresie trwania choroby. Niezaspokojenie potrzeby wywołuje napięcie emocjonalne , które utrzymując się zbyt długo może powodować zaburzenia w rozwoju emocjonalnym. Ważne jest tu szybkie rozpoznanie i pomoc. Potrzebę miłości, akceptacji czy bezpieczeństwa w okresie dzieciństwa zaspokaja najbliższa rodzina, matka i ojciec. Gdy dziecko zbyt często przebywa w szpitalach lub sanatoriach, potrzeby te nie są w pełni zaspokajane. Dziecko silnie przeżywa rozłąkę z najbliższymi. Potrzeba bezpieczeństwa nie jest tez zaspokajana w okresie nasilenia choroby. W trakcie pobytów w szpitalu nie zawsze jest zaspokajana potrzeba akceptacji i szacunku. Dlatego też ważne jest odpowiednie podejście personelu szpitalnego do dziecka. Nie powinno się np. przy nim omawiać jego stanu zdrowia, traktując dziecko przedmiotowo. U dziecka naturalna jest też potrzeba poznawcza. Jej zaspokojenie jest utrudnione u chorych, poprzez szereg ograniczeń wynikających ze stanu zdrowia np. dziecko chorując nie chodzi do szkoły, stany chorobowe utrudniają zapamiętywanie, dzieci chore są bardziej męczliwe itp. Poza tym obserwuje się też w przypadku niektórych leków niekorzystne ich oddziaływanie na procesy zapamiętywania. Aby deprywacja w zakresie zaspokajania potrzeb psychicznych nie była zbyt duża, rodzice powinni w okresach pobytu w szpitalu zapewnić dziecku stały kontakt z domem rodzinnym. Optymalnym rozwiązaniem jest pobyt wraz z dzieckiem na oddziale szpitalnym lub w hotelu niedaleko szpitala, jeśli dziecko jest hospitalizowane z dala od swojej miejscowości. Ponieważ wielu rodziców ze względów finansowych , rodzinnych lub innych nie jest w stanie temu podołać, należy stworzyć dziecku choć namiastkę kontaktu z domem rodzinnym. Mogą to być częste telefony do dziecka, pisane do niego codziennie pocztówki czy regularne odwiedziny w szpitalu.

W zakresie potrzeby poznawczej, należy w okresach choroby zapewnić dziecku dostęp do poszerzania wiedzy, np. w formie nauczania indywidualnego w domu, gdy dziecko nie może uczęszczać do szkoły.

Bardzo ważny jest też kontakt z innymi dziećmi. Dziecku choremu, przebywającemu w domu należy umożliwić spotkania z rówieśnikami.

Opracowanie: Psycholog mgr Lucyna Derkowska
Obrazek
WIKTORIA
Córeczko może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla mnie jesteś całym światem....

natsa_mukolinka
Posty: 33
Rejestracja: śr 09 mar, 2005 16:20
gg: 0
Lokalizacja: Biała Podlaska
Kontakt:

Co do tego, to niezupełnie się zgadzam

Post autor: natsa_mukolinka » wt 21 mar, 2006 16:26

Mam 13 lat i mam muko i chciałabym powiedzieć, że większość chorych dzieci na mukowiscydozę, a raczej młodzieży traktuje tą chorobę normalnie, ale aby traktować chorobę normalnie trzeba mieć kontakt z innymi chorymi.
MUKOLINKA

nakunaru
Posty: 1
Rejestracja: wt 01 mar, 2011 19:14
gg: 2527700
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: nakunaru » wt 01 mar, 2011 19:17

niedługo kończę 17 lat i z chorobą już trochę żyję. niby funkcjonuję normalnie, poza wizytami w szpitalu, inhalacjami itd, ale jest mi ciężko, nawet bardzo ciężko

Awatar użytkownika
kasiab
Aktywista
Posty: 1233
Rejestracja: sob 19 wrz, 2009 16:42
gg: 15845737
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: kasiab » wt 01 mar, 2011 21:50

Anna super art wkleilas, ja wlasnie boje sie momentu jak synek bedzie juz w wieku 3-4 lat zacznie wszystko rozumiec, zobaczy,ze inne dzieci nie maja inhalacji, klepania, lekow, ze moga jesc brudnymi rekoma czy plywac w basenie, na dzis dzien przeraza mnie ta mysl jak sobie poradze z tym..........zyje nadzieja,ze do tego czasu bedzie lek na naszym rynku ;-)

Natsa i Nakunaru
jak fajnie,ze sie pojawilyscie tutaj, napiszcie jak u was bylo , wasze odczucia, jak teraz rade w codziennych sprawach....

pozdrawiam
Mama Jasia z CF 29.07.2009-3849+10kbC>T i Fd508/- 28.06.2007
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Madzia
Aktywista
Posty: 549
Rejestracja: czw 08 sty, 2009 10:16
gg: 8166165
Lokalizacja: Piła/Leszczydół-Nowiny
Kontakt:

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: Madzia » wt 01 mar, 2011 23:08

Zgodzę się z powyższym artykułem. Niestety takie sa realia. widzę to po moim synku i po sobie. Teoretycznie te dzieci, które we wczesnym dzieciństwie miały rozpoznanie choroby, lepiej sobie radzą emocjonalnie w życiu, niż te z późnym rozpoznaniem. Oznacza to, iż dzieci które żyją z chorobą od początku, a otoczenie traktuje ich "normalnie" wówczas nie odczuwają znaczącej różnicy między sobą a zdrowymi. Te które "pamiętają" okres przed chorobą, mają ogromne problemy z zaakceptowaniem wpierw z rehabilitacją, leczeniem, a potem z samą chorobą. Te dzieci są bardzo trudne w "wychowywaniu". Pojawia się złość, bunt i niechęć do robienia cokolwiek. Ciągle porównują się ze zdrowymi i często mówią, że chcą umrzeć. Osobiście zauważyłam jeszcze gorszą zmianę w zachowaniu po tym, jak na pulmonologii w Poznaniu lekarze wypowiadali się o jego stanie zdrowia przy nim. I niestety na swój sposób bardzo to przeżywa i coraz bardziej go utwierdza w przekonaniu, że nie warto żyć. Dość często mówi, że "po co te inhalacje jak i tak umrę..." Nie ułatwia to jeszcze zachowanie dziadków, którzy mówią przy nim, że musi coś z życia dziecko mieć, bo tak krótko będzie życ, itp.... Bardzo trudno mnie jako matce chorego synka z tym wszystkim uporać. Staram się traktować go normalnie jak zdrowego synka. wpajam to, że inhalacje i drenaże to normalna kolej rzeczy w codziennym rozkładzie dnia. Mój mąż też ma kłopoty z zaakceptowania jako cos normalnego te wszystkie inhalacje, drenaże. Ja jako dziecko straciłam słuch. Nie pamiętam "jak się słyszało" przed utratą słuchu. Całe życie traktowałam fakt niesłyszenia jako cos normalnego, tj. że musiałąm ćwiczyć mowę, zmieniać baterie, czyścić aparaty słuchowe, uszy, jeździć na kontrolę itp. Ten fakt jest też powodem dla którego do tej pory jestem przeciwnikiem wczepienia mi implantu. Fakt niesłyszenia, a za tym zła wymowa nie przeszkadzała mi chodzić do normalnej szkoły, średniej czy skończyc studia. Dopóki ludzie nie wiedzieli, że moja wymowa wiąże się z utratą słuchu, było okey. Jak tylko się dowiadywali z jakiego powodu tak mówię a nie inaczej, nagle zmieniali swoje zachowanie. Albo mnie tępili w formie przedrzeźniania, wyśmiewania, bicia, uniemożliwainia mi normalnych stosunków społecznych, czy tez w druga stronę popadali w litość. Dopiero ich zachowanie spowodowało u mnie poczucie, że jednak coś ze mną jest nie tak. Całe życie rodzice traktowali mnie normalnie, nie litowali się, rzadko pomagali itp. Dzieki temu radze sobie w życiu. wyszło mi to na dobre. to samo widzę efekty takiego traktowania muko u syna. Rozpisałam sie nie potrzebnie. Pozdrawiam :)
"Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka" - Jan Paweł II
http://smyki.pl/domeny/mlody.pl/muko/

helfajer
Aktywista
Posty: 677
Rejestracja: pn 03 maja, 2010 22:22
gg: 10972162
Lokalizacja: Smolarnia / opolszczyzna
Kontakt:

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: helfajer » śr 02 mar, 2011 09:15

Madzia pisze:....Dość często mówi, że "po co te inhalacje jak i tak umrę..." Nie ułatwia to jeszcze zachowanie dziadków, którzy mówią przy nim, że musi coś z życia dziecko mieć, bo tak krótko będzie życ, itp...
Hm, po co inhalacje jak i tak umrze. Każdy z nas umrze, więc osoba zdrowa może powiedzieć - a po co będę pracować? a po co będę robić to i tamto? Skoro też umrę. Ja bym mógł powiedzieć - po co mi fotografia? po co moje hobby (historia), które pochłania w cholerę czasu, a mógłbym się w tym czasie zająć czymś przyjemniejszym (np. leżeć do góry brzuchem), po co teraz się rozpisuję na forum? Skoro i tak umrę. Każdy z nas umrze - czy to zdrowy czy chory - taki nasz los. Może dziecko spróbować w ten sposób wytłumaczyć jego chorobę i sens tej całej "kuracji".

Co do akceptacji choroby przez otoczenie. Wydaje mi się że mamy już takie czasy, gdzie w świadomości ludzi funkcjonuje nazwa mukowiscydoza i w tej kwestii chorzy mają lepiej niż jeszcze kilkanaście lat temu. Jak mówię poznanym ludziom że mam mukowiscydozę, to już coraz rzadziej słyszę odpowiedź - "a co to jest?". Natomiast coraz częściej ludzie odpowiadają - "Aha", cokolwiek to znaczy. Na uczelni wszyscy wiedzą o chorobie, ostatnio jak byłem w szpitalu i ominął mnie pierwszy zjazd to kumpel mówiąc dlaczego mnie nie ma rzucał tekst - "Robert jest w szpitalu, ale nic mu się nie stało. On ma mukowiscydozę [... i tłumaczy wykładowcy co to jest ...]", raz mnie rozwalił jak tłumaczył innego kumplowi z roku, po co mi ten cały Kreon :-D

Ale chyba zboczyłem trochę z tematu, bo miało być o dzieciach :-D Mógłbym poopowiadać trochę jak to było kiedyś, ale nie pamiętam. Na szczęście jako dziecko nie miałem większych problemów ze szpitalami, itp. Więc temat choroby nie był zbytnio poruszany wśród znajomych, rówieśników, itd. Dopiero od etapu gimnazjum zaczęły się problemy, bo miałem zwolnienie w W-F'u i wtedy był mały dyskomfort wśród kolegów, bo chyba nie ogarniali zbytnio na co jestem chory.

To tyle ode mnie na rano
Pozdrawiam
Mukowiscydoza jest jak alkohol ... Ja ją w twarz ... Ona mnie na ziemię. Ale codziennie rano wstaję i leję ją dalej!

3 x "A" - Agitacja, Agitacja i jeszcze raz Agitacja - http://www.muko.smolarnia.org

anka07081
Posty: 32
Rejestracja: pt 23 lip, 2010 15:05
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: anka07081 » śr 02 mar, 2011 14:28

Moja córka niedawno skończyła 3 latka i też się boję tego co będzie dalej.Wiadomo,że będzie dorastać i się buntować! Trzeba będzie wtedy wytłumaczyć dziecku,że to całe leczenie ma sens,że każdy umrze- chory czy zdrowy. Tak jak pisze helfajer. Trzeba wierzyć,że wkońcu będzie lek na muko.
Ja wychowuję małą sama.Pomagają mi moi rodzice.Czasem jest ciężko,ale wiem że muszę być silna właśnie dla niej.
Pozdrawiam wszystkich chorych :-)

Madzia
Aktywista
Posty: 549
Rejestracja: czw 08 sty, 2009 10:16
gg: 8166165
Lokalizacja: Piła/Leszczydół-Nowiny
Kontakt:

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: Madzia » czw 03 mar, 2011 22:28

To się łatwo mówi: "Trzeba będzie wtedy wytłumaczyć dziecku,że to całe leczenie ma sens,że każdy umrze- chory czy zdrowy." Jednak z dotarciem tego do psychiki dziecka o wiele trudniej. O wiele trudniej do tego przekonać dziecka, u którego późno rozpoznano chorobę i które słyszało od lekarzy, że jego stan nie jest dobry, a gdybym ja jako rodzic nie zawiozła wtedy do W-wy - umarłoby...
"Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka" - Jan Paweł II
http://smyki.pl/domeny/mlody.pl/muko/

maga
Aktywista
Posty: 748
Rejestracja: ndz 09 sty, 2005 18:12
gg: 6148172
Lokalizacja: Kwidzyn
Kontakt:

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: maga » pt 04 mar, 2011 14:35

Moja córka ma prawie 8 lat, póki co nie mieliśmy jeszcze zbyt wielu "trudnych" rozmów. Mała nigdy nie odczuła od otoczenia, że jest "inna", "gorsza", "lepsza". O mukowiscydozie mówi jak o czymś co po prostu jest. Nawet jak zadaję jej pytanie, o co poprosiła by złotą rybkę nigdy nie mówi, że o zdrowie :)
Jak miała 5-6 lat zapytała czy umrze - dostała odpowiedz, że kiedyyyśśs bo wszyscy kiedyśśśś umrą i póki co ma sie tym nie przejmować. Na razie wystarcza.
Niedawno była długa rozmowa dotycząca samodzielnego wyjazdu - mała bardzo chciała... jakoś przegadałam jej, chociaż było płaczu sporo.
Od małego ma dni, ze krzyczy, ze nienawidzi mukowiscydozy, płacze, nie chce inhalacji, ale nie jest to histeria, zawsze spokojną rozmową jestem w stanie jej wytłumaczyć.
Póki co - oceniając prawie 8 lat życia - mukowiscydoza jeszcze nie odbiła się na psychice mojego dziecka.

Najbardziej boję się dojrzewania... Pewnie za jakieś 5 lat wrócę do tego wątku, mam nadzieję, ze "chwaląc" się, że mam "dojrzałe" dziecko a nie szukając wsparcia.
Trzymajcie kciuki aby tak było :)
Dominika moje najukochańsze słoneczko :)

Obrazek

anka07081
Posty: 32
Rejestracja: pt 23 lip, 2010 15:05
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: anka07081 » sob 05 mar, 2011 13:14

Nie Madzia. Ja nie mówię,że to jest łatwe,wręcz przeciwnie.Owszem to jest trudne,ale jak dziecko będzie funkcjonowało psychicznie zależy w dużej mierze od rodziców! Właśnie od nich !! !! !! I to rodzice muszą zrobić wszystko jak tylko będą potrafić najlepiej,żeby psychika dziecka była ok :-D

hoki
Aktywista
Posty: 125
Rejestracja: ndz 26 lip, 2009 20:05
gg: 0
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: hoki » sob 05 mar, 2011 17:36

Mój syn ma prawie 7 lat. O chorobie otwarcie zaczęłam rozmawiać rok temu. On wie, że ma inhalacje ponieważ ma mukowiscydozę, staram się unikać stwierdzenia "jesteś chory na mukowiscydozę", tylko mu mówię "że ma mukowiscydozę". Na chwilę obecną wie, że na muko nie ma lekarstwa, ale na szczęście nie kojarzy to z faktem, że może krócej żyć. Rozmawiał z nim jakiś czas temu o długości życia, że są bardzo małe dzieci, które umierają i może to nastąpić w wieku 10, 20,30,80 lat, ale to wszystko zależy od Pana Boga, kiedy on nas będzie potrzebował, aby mu pomóc. Zdarza się, że jak ma chwile słabości to przy oklepywaniu nie raz krzyknie: "mamo, kiedy będzie to lekarstwo!", a ja mu odpowiadam "nie wiem kochanie" i na tym koniec. Choć ma starszego o 5 lat zdrowego brata to zbytnio się nie buntuje (zdarza mu się to bardzo rzadko), że ma inhalacje, oklepywanie itp., bo on wie ,że brat jest zdrowy i tych zabiegów nie potrzebuje. Jestem z niego bardzo dumna. Bywały też takie sytuacje, że dokładnie chciał wiedzieć, dlaczego jest chory, więc mu opowiadała o białku i komórce kontroli jakości.

Awatar użytkownika
Radogost
Posty: 9
Rejestracja: ndz 01 maja, 2011 16:21
gg: 6600457
Lokalizacja: Kołobrzeg
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: Radogost » ndz 01 maja, 2011 16:40

A ja w tym roku kończę 19lat, za 3 dni matura. W swojej rówieśniczej grupie funkcjonuję normalnie. Większość moich znajomych wie o mojej chorobie - przez co starają się np. nie palić w moim otoczeniu (nawet na imprezach wychodzą na zewnątrz lub do innego pokoju. Jestem im bardzo wdzięczny). Mam świadomość, że choroba ta jest poważna, chociaż na tę chwilę nie odczuwam "strasznych" dolegliwości (muko wykryto jak miałem niecałe 9miesięcy, leczenie więc zaczęło się bardzo wcześnie). Aczkolwiek jak wiadomo będąc młodym często zaniedbuje się obowiązki, a chorzy na muko mają ich więcej(tabletki, inhalacje). Odczuwam lekki dyskomfort w tej sprawie, gdyż muszę się urywać ze spotkań etc. bo "inhalacja" lub "do lekarza" etc. Branie tabletek (lipancrea) przy znajomych było też kłopotliwe, ale już nie jest. Wiem, że muszę i nie obchodzi mnie co mówią inni. Aktywnie też uczestniczę w zawodach sportowych i życiu kulturalnym miasta(koncerty wraz z zespołem. gram na instrumentach perkusyjnych). Po maturze wyjadę na studia. I to będzie sprawdzian odpowiedzialności. Do tej pory mogłem liczyć na rodzinę i ukochaną dziewczynę (podawali tabletki jak sie zapomniało, czy przypominali o inhalacji), teraz będę zdany na siebie. Zobaczymy jak będzie(na pewno dobrze : )) Przy wyborze studiów też mamy chyba ograniczenia. Marzę o archeologii, ale zajęcia przy pyłkach itp. raczej nie są dla chorych na muko. Zobaczymy, nie skreślam tego z listy. Jeśli zaakceptuje się chorobę (i nie zaniedbuje obowiązków) + pozytywnie patrzy w przyszłość i na życie - jest O.K. Ja bynajmniej lubię swoje dotychczasowe życie :)
PS. trzymajcie kciuki za maturkę :)

Awatar użytkownika
BeataW
Aktywista
Posty: 330
Rejestracja: pt 14 sty, 2011 08:49
gg: 5882872
Lokalizacja: Bełchatów, woj. łódzkie
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: BeataW » ndz 01 maja, 2011 21:02

Jak się czyta takie posty - serce się raduje - mam nadzieję, że moja Maja będzie równie szczęśliwa - i mam nadzieję, że teraz będę trzymać kciuki za twoją maturę ,a za 19 lat za maturę mojej córuni pozdrawiam - p.s. mam prośbę - odzywaj się czasami tu na forum i dodawaj nam - mukomamom-otuchy :-D
mama Mai CF i zdrowego Kuby - 13.01.2007

Obrazek

ele.meller
Aktywista
Posty: 309
Rejestracja: ndz 12 lut, 2006 18:16
gg: 21306952
Lokalizacja: DąbrowaChełmińska
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: ele.meller » pn 02 maja, 2011 07:11

3mam kciuki aby wynik z matury miał
max punktów oczekiwanych.
Myślę ze dobry :aniol: zadba o to ,aby czas matury stał się pogodnym okresem. :-D
Serdecznie pozdrawia :bukiet:
Pogody ducha i zdrowia

uda się :bukiet: :bukiet:

Anna_M
Aktywista
Posty: 611
Rejestracja: ndz 27 lut, 2011 22:07
Lokalizacja: Ruda Śląska
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: Anna_M » pn 02 maja, 2011 10:13

Ja nie mam takiego problemu, z rozmowami z synen, bo ma dopiero 4 miesiące. Ale wiem, że to jak dzieci podchodzą do różnych problemów zależy od tego, jak rodzice do tego podchodzą. Ale nie od tego, co mówią, a od tego, jak to czują. Dzieci, także te starsze, rewelacyjnie wyczuwają emocje i każdy fałsz między tym, co w słowach, a tym co w myślach. I chyba zadaniem rodziców, w przygotowywaniu się do takich rozmów, jest przesunięcie problemu z zagadnienia - kiedy umrze, na - jak będzie żył. Przecież także zdrowe dzieci chorują, miewają wypadki i umierają. Także rodzice... Nie mozemy być niczego pewni. Może to już mój ostatni wpis - popołudniu wybieram się na ogródek rodziców. A jeśli na drodze trafi nas pijany kierowca, albo drużnik zaśpi na przejeździe kolejowym? Dzieci powinny widzieć, że także dla nas, dorosłych i opiekunów wążniejsze jest nie to, kiedy życie się skończy, ale jakie będzie. Żeby każdy dzień dobrze wykorzystać. Żeby wieczorem pomyśleć - to był dobry dzień. I tak codziennie. To trudne, ale staram się oswoić z tą myślą, że życie jest wredne, niesprawiedliwe, podstępne. I kończy się niespodziewanie. Tą świadomość postawiła przede mną choroba syna. Wcześniej jakoś udawało się tego nie widzieć.
Chcę pokazać moim synom, że ważne jest jak żyjemy. Że warto mieć świadomość, że śmierć czycha często za rogiem, także na zdrowych, ale jeśli będziemy dobrze żyć - wtedy nie trzeba o śmierci zbyt dużo myśleć. W końcu ona przychodzi do każdego. I obyśmy żegnając się z tym światem myśleli - szkoda że tak krótko żyłem. Tyle zrobiłem, ale jeszcze marzyłem... niż - to było głupie, puste, zmarnowane życie.
Czego sobie i Wam wszystkim życzę.
mama Sławka urodzonego 4 stycznia 2011 (F508del/G542X) i Aleksa urodzonego 9 sierpnia 2008 (zdrowy! :) )

Awatar użytkownika
Radogost
Posty: 9
Rejestracja: ndz 01 maja, 2011 16:21
gg: 6600457
Lokalizacja: Kołobrzeg
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: Radogost » śr 11 maja, 2011 00:11

4 na 6 maturek za mną. Dziś o 12:15 ustny polski, trochę mnie nerwy zżerają, ale będzie dobrze :)

A co do traktowania dzieci chorych przez rodziców. Mi mama zawsze mówiła, że jedyne czym się różnie od innych "to to"(fajny zespół hehe) że muszę brać tabletki, robić inhalacje i odwiedzać lekarza co trochę. Nigdy nie traktowała mnie inaczej. Mam brata byliśmy i jesteśmy traktowani tak samo. W przyszłość patrzeć należy oczywiście jak najbardziej pozytywnie. Trzeba żyć, a może się zdarzy, że ktoś z nas chorych dożyje 100? nie wiadomo, ale ja chętnie dobije do tej liczby jak się uda :D
Moim zdaniem: O śmierci będziemy myśleć później, teraz szkoda czasu na to. Jak pechowo przyjdzie to trudno, trzeba uważać i liczyć, że na Ciebie nie trafo. Choroba jest - dbam o siebie. Ale matura będzie zdana(oby), dziewczyna jest, wesoła rodzinka i świetni znajomi. I jak tu umierać lub myśleć o śmierci? Głowa do góry i hakuna matata :)

Awatar użytkownika
kasiab
Aktywista
Posty: 1233
Rejestracja: sob 19 wrz, 2009 16:42
gg: 15845737
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: kasiab » śr 11 maja, 2011 12:19

radogost juz Cie uwielbiam, czyta sie ciebie superasnie!!

byles w Falentach teraz?
Mama Jasia z CF 29.07.2009-3849+10kbC>T i Fd508/- 28.06.2007
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Radogost
Posty: 9
Rejestracja: ndz 01 maja, 2011 16:21
gg: 6600457
Lokalizacja: Kołobrzeg
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: Radogost » śr 11 maja, 2011 19:55

Niestety nie byłem, czasu braknie trochę w natłoku spraw szkolno-uczelnianych .... :)

Awatar użytkownika
aureolka
Posty: 2
Rejestracja: czw 03 lip, 2014 21:58
gg: 1000
Lokalizacja: Polkowice
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable

Re: Funkcjonowanie psychiczne dziecka przewlekle chorego

Post autor: aureolka » czw 03 lip, 2014 23:14

Radogost, jak Ci idzie życie bez codziennej pomocy rodziców? Opowiedz jak sobie radzisz, czy nie czujesz się zmęczony obowiązkami, jak Twoje zdrowie?

ODPOWIEDZ
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/vendor/twig/twig/lib/Twig/Extension/Core.php on line 1275: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable