Duży problem z inhalacją u niemowlaka.

Jak się leczy chorobę, jakie leki w jaki sposób się podaje, jak powinno przebiegać leczenie. Zaznaczamy, że opisywane tu rzeczy nie są zaleceniami i aby je zastosować bezwzględnie należy skonsultować się z lekarzem.
Awatar użytkownika
MamaKrzysia
Posty: 4
Rejestracja: ndz 27 sie, 2017 19:49

Duży problem z inhalacją u niemowlaka.

Post autor: MamaKrzysia » czw 22 lut, 2018 22:11

Witam.
Nazywam się Paula i mam problem z inhalacją u mojego synka Krzysia, który skończył 9 miesięcy :cry:
Na samym początku w IMiD w Dziekanowie powiedziano Nam, że możemy robić inhalacje na śpiocha. Lepiej tak niż żeby Maluszek płakał i krzyczał. Niestety inhalacja do dnia dzisiejszego jest właśnie tak robiona.
Inhalacje robimy 3 ml z soli 3% i drenaż klepanie po 2 min klatka boczki i plecki. Zdaję sobie sprawe, że Krzyś jest już na tyle duży, że nie powinien spać na inhalacji, a drenaż wykonywany powinien być na piłce z maską PEP.  Posiadamy te sprzęty.
Niestety Nasz Kochany Mukolinek kompletnie takiej inhalacji nie akceptuje. Zanosi się płaczem, krzyczy aż biedny nie może złapać oddechu tak jest po ok 15 minutach inhalacji. Nie pomogła nawet starsza siostrzyczka, która sie wygłupia tańczy. Nie pomógł również telewizor z bajkami. W pewnym momencie inhlacje robiliśmy po prostu na chama i Krzyś widząc maseczke zbliżjącą się do jego twarzy odrazu płakał i się wykręcał. Zaprzestaliśmy takiej inhalacji aby Krzysia nie zrazić całkowicie.
Gdyby ta inhalacja nie trwała aż 30 min tylko z 10 min no góra 15 min Krzyś wytrzymałby. Inhalacje robimy Inhalatorem firmy Pari Boy S Junior i 3 ml soli schodzi Nam 30 min. Dla Naszego synka 30 min to stanowczo za długo nudzi mu się i po prostu nie chce jej wykonywać. Dlatego też inhalacje nadal robione są na śpiocha. Ostatnio gdzieś na forum przeczytałam, że inhalacja na śpiocha to tak jakby jej w ogóle nie bylo, a zmiany w płucach nadal zachodzą bez infekcji przyznam, że się przeraziłam. Z mężem pilnujemy inhalacji i drenaży aby były codziennie i systematycznie robione. Teraz panikuję, że przez 8 miesięcy robiąc na śpiocha to tak jakbym ich w cale nie robiła. Boję się o stan płuc Krzysia.
Zwracam się do Was Kochani z proźbą co robić jak zachęcić Krzysia do inhalacji wtedy odrazu drenaż robilibyśmy na piłce z Pepem, a nie nadal go klepiąc. Jak Wy sobie radziliście może macie jakieś tajne sposoby i się nimi z Nami podzielicie :mruga: Może powinniśmy zmienić inhalator, aby ta inhalacja trwała troche krócej. Z niecierpliwością czekamy na Wasze sugestie i porady.
Pozdrawiamy :-)

ODPOWIEDZ